Wyższa Szkoła Środowiska

naukaUczelnia, jak większość innych, ma już zdecydowanie za sobą lata najlepszego zarobku na boomie demograficznym. Młodzież oraz dokształcający się dorośli, coraz rozważniej wybierają studia, orientując się na lokalnym rynku pracy. Wizerunek bydgoskiej szkoły mocno psuje pierwsze wrażenie na potencjalnym kandydacie – obdrapana siedziba uczelni w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkań socjalnych. Jaka jest natomiast przydatność jej dyplomu?

Spośród trzech oferowanych kierunków, sens ma wybranie lotnictwa i kosmonautyki. Mechanicy lotniczy, jeśli nie nad Brdą, mają szansę znaleźć zatrudnienie w innej części kraju lub nawet za granicą. Nieco gorzej wygląda sytuacja z drugą specjalnością – zarządzanie obsługą naziemną to w gruncie rzeczy rozszerzony program kursu obsługi naziemnej lotnisk. Aby pracować na lotnisku, wcale nie trzeba mieć tego typu dokumentu, a najzwyczajniej posiadać znajomości, znać języki obce lub mieć jakiekolwiek doświadczenie w takiej pracy. Z kolei absolwentów ochrony środowiska jest na polskim rynku już w tym momencie spory przesyt, a specjalności oferowane przez WSŚ, można śmiało studiować na uczelniach państwowych, a więc bez czesnego. Dla hobbystów i pasjonatów, przydatne może być ukończenie trzeciego z oferowanych kierunków – ochrony dóbr kultury. Jeśli jednak chcecie marzyć o satysfakcjonującej pracy, dokument ten będzie mało przydatny. Większość stanowisk, do których przygotowuje ODK, mieści się w samorządowych lub państwowych placówkach. Te z kolei są „okopane dożywotnio” przez starych wyjadaczy. Młodzi natomiast mają szanse wygryzienia takich osób niemal równe zeru. Studentów dziennych ODK w WSŚ można policzyć dosłownie na palcach jednej ręki.

Aktualnie uczelnię będącą w agonalnym stanie ratują jeszcze studia podyplomowe oraz kursy. Podyplomówki cieszą się względną popularnością ze względu na unijne dofinansowania oraz przepisy prawne, nakazujące niektórym pracownikom ukończenie BHP, lub Odnawialnych Zasobów i Źródeł Energii. Co poniektóre panie a nawet panowie decydują się na kurs dla stewardess/stewardów, wydając kilka tysięcy zł na kilkutygodniową teorię (tak przynajmniej było w 2010 r.). Jednak na rynku pracy dokument nie ma wielkiego znaczenia. Linie lotnicze i tak zwracają uwagę przede wszystkim na wiek, prezencję, stan zdrowia i znajomość języków. Potem z kolei każda linia lotnicza prowadzi swój kurs wewnętrzny na własne potrzeby.

Wyższa Szkoła Środowiska powstała w 1998 roku i jest pierwszą niepubliczną szkołą wyższą w Bydgoszczy. Jednak niż demograficzny, mizerna współpraca z potencjalnymi pracodawcami i dostępność analogicznych ofert na państwowych uniwersytetach, nie wróżą placówce najlepiej. Jeśli ktoś nie planuje pracować poza regionem Kujaw i Pomorza, dyplom WSŚ nie będzie interesował potencjalnych pracodawców. Oferta edukacyjna uczelni ma się nijak do lokalnego rynku pracy.